Witam w Podróży po Nowe Życie

Ten blog ma pomóc mnie i innym w odnalezieniu sensu życia, o tym co odkryłam poszukując siebie, o pasjach, które pomagają mi przetrwać ten ciężki czas. Zapraszam w podróż po nowe życie:)

Smiley face
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 stycznia 2014

Mój weekend - sama i nie sama.

6 komentarzy:
Mój weekend - weekend bez dziecka.
Pierwszy spokojny, samotny.... i nie samotny weekend.


Myśl - na marginesie
Często zadaję sobie pytanie: czy jestem sama, czym jest samotność i czy jej doświadczam?
Kiedy czuję pustkę w sercu?

Kiedyś wydawało mi się (tak to jest odpowiedni zwrot: wydawało mi się), że samotność jest tylko wtedy, kiedy nie jestem w żadnym związku i gdy eks ode mnie odszedł (hmm... właściwie to ja od niego odeszłam, gdy dowiedziałam się, że ma kochankę, choć nie to on odszedł - emocjonalnie, duchowo) to własnie doświadczyłam samotności, ale przecież ja przez ostatnie 5 może 6 lat małżeństwa byłam samotna i to bardziej samotna niż w dniu rozstania. 

Weekend - syn u ojca i znów sama, ale już nie czuję się sama, przecież mam dziecko, które kocha pomimo; mam rodziców,siostrę i ich miłość, której doświadczam na co dzień; mam znajomych, i tych których odzyskałam i tych nowych, których poznałam; mam bloga; mam pasje, które odkryłam; i najważniejsze znów jestem sobą i mogę samodzielnie podejmować decyzję i być za nie odpowiedzialna.

I teraz czuję się dobrze, gdy siedzę w kuchni przy stole i mam czas tylko dla siebie, na swoje zajęcia, na książkę, na naukę. Jestem zrelaksowana, nie muszę nigdzie gonić, nie muszę być na posyłki eks, nie mam pokazywane palcem gdzie jeszcze jest bałagan, nie muszę oglądać meczu, nie słyszę, że jestem beznadziejna i głupia. Jestem u siebie w swojej kuchni, piję herbatkę i jest mi dobrze, nie czuję się ani beznadziejna, ani głupia.

Trochę to potrwało, abym to zrozumiała - nie jesteś sama.



Zachęcam do czytania dalej...