Od pierwszego kwietnia do pracy.
To był dobry czas, był to czas aby na chwilę się zatrzymać, odpocząć, by z nowymi siłami zacząć wszystko od początku.
Nowa praca - nowe życie, teraz już tylko może być lepiej:)
Na prawdę wypoczęłam, miałam czas na wszystko, na robótki, na książkę, na nadrobienie porządków w domu. Na kawę z Kreską i wspólne zakupy (nieważne, że w Lidlu hi hi), na herbatkę i ciacho z przyjaciółką.
Miałam całe mnóstwo czasu dla Synka, czas na jego rozpieszczanie i gotowanie dla niego.
I tu nadrobiłam smaki z dzieciństwa - były placki ziemniaczane, frytki - takie własnej roboty. Mmm...było pysznie.
i.............postanowiłam, że przyszedł czas
Zachęcam do czytania dalej...
To był dobry czas, był to czas aby na chwilę się zatrzymać, odpocząć, by z nowymi siłami zacząć wszystko od początku.
Nowa praca - nowe życie, teraz już tylko może być lepiej:)
Na prawdę wypoczęłam, miałam czas na wszystko, na robótki, na książkę, na nadrobienie porządków w domu. Na kawę z Kreską i wspólne zakupy (nieważne, że w Lidlu hi hi), na herbatkę i ciacho z przyjaciółką.
Miałam całe mnóstwo czasu dla Synka, czas na jego rozpieszczanie i gotowanie dla niego.
I tu nadrobiłam smaki z dzieciństwa - były placki ziemniaczane, frytki - takie własnej roboty. Mmm...było pysznie.
i.............postanowiłam, że przyszedł czas
na zmianę fryzury. Tak, zmieniłam fryzurę - nowa praca, nowe życie to musi być nowa fryzura.
i czuję się dobrze.
Teraz mogę iść do pracy:)))

.jpg)