Wczoraj wieczorem - oddałam syna burakowi na drugi tydzień ferii. Serce mnie bolało gdy pakowałam walizkę dziecka na wyjazd z kochanką - jeszcze się do tego nie przyzwyczaiłam, jeszcze to jest dla mnie niezrozumiałe i ciężkie. Nie życzę tego żadnej matce.
Muszę przez to przejść, mój syn również musi się przyzwyczaić, że będzie spędzał czas z ojcem, kochanką i jej dziećmi. Nie mam na to wpływu, przykro mi, że burak nie przygotował na to dziecka, że nie liczy się z jego uczuciami.
Zachęcam do czytania dalej...
***
Syn - zdenerwowany, boi się wyjazdu z kochanka i jej dziećmi, jest zazdrosny o tatę, który tylko na niego krzyczy i zajmuje się tamtymi dziećmi. Ostatnio powiedział mi, że tata przestaje go kochać - było mi bardzo smutno, że nasze dziecko tak myśli.
***
Zadzwoniłam do niego i serce mi pęka - jest mu ciężko, boi się. Dlaczego tak się dzieje, jest na wakacjach, a płacze mi do słuchawki, że nie daje rady. Niech już minie ten tydzień.
***
Przepraszam, chciałam napisać o tym jak spędzę ten tydzień, jak się bedę relaksować, uczyć i szukać pracy, ale po telefonie do mojego Skarba ech....Muszę przez to przejść, mój syn również musi się przyzwyczaić, że będzie spędzał czas z ojcem, kochanką i jej dziećmi. Nie mam na to wpływu, przykro mi, że burak nie przygotował na to dziecka, że nie liczy się z jego uczuciami.