Witam w Podróży po Nowe Życie

Ten blog ma pomóc mnie i innym w odnalezieniu sensu życia, o tym co odkryłam poszukując siebie, o pasjach, które pomagają mi przetrwać ten ciężki czas. Zapraszam w podróż po nowe życie:)

Smiley face
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą twórcze mamy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą twórcze mamy. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 marca 2014

Czuję się dobrze:)

10 komentarzy:

Czuję się dobrze, wypoczywam i relaksuję się, spędzam czas z synem - czekając na dzień w którym pójdę do pracy - zostało jeszcze półtora tygodnia:)
Dziękuję za ten czas, który jest mi bardzo potrzebny na zatrzymanie się, zwolnienie tempa, przemyślenie co jest dla mnie ważne.
 I tak wypoczywając, wróciłam do moich ulubionych zajęć.
 Kreska wydrukowała dla mnie szablony zwierzątek, a oto co z tego wyszło.
Zajączek i ptaszek uszyty jest ręcznie z filcu.


Dorobiłam jeszcze jajeczko, taki nowy wzór.


Jest mi dobrze, czuję spokój, odrzucam złe myśli o buraku, o krzywdzie i bólu. Staram się aby z każdego dnia czerpać tyle szczęścia i uśmiechu ile się da.
Zachęcam do czytania dalej...

niedziela, 16 marca 2014

W ten weekend było twórczo

8 komentarzy:

Mój Skarb do szkoły miał do zrobienia boisko piłkarskie i rowery - do makiety szkolnej pt "Szkoła przyszłości". Spędziliśmy cały weekend na pracy manualnej, a że to bardzo lubimy i pogoda deszczowa - ta była świetnym wypełniaczem czasu :)


Boisko - do kartonu, na taśmę dwustronną przykleiliśmy zielony filc. Wykonaliśmy szablony wzoru boiska piłkarskiego i pomalowaliśmy białą farbą. Bramki wykonaliśmy ze słomki do której przyszyliśmy siatkę, którą sami uszyliśmy.


Rowery - oj tu było dużo pracy
Koła - z małych light-ów wyjeliśmy świeczki i dno wycieliśmy, do kół przykleliliśmy filc, szprychy z nitki, a rama ze słomki, reszta z plasteliny.

Syn i ja jesteśmy bardzo dumni z naszej pracy!!!!


Uwielbiam takie weekendy, kiedy mam dziecko i  jesteśmy razem.

Zachęcam do czytania dalej...

sobota, 15 marca 2014

Twórcze mamy

3 komentarze:

Już dawno nie organizowałyśmy "Twórczych mam" - no i proszę w końcu udało nam się spotkać.
Ale może od początku.
Pomysł organizowania "Twórczych mam" wymyśliła wychowawczyni syna. Spotykamy się w kilka mam, w domach przy kawce, ciasteczku i tworzymy. Wczoraj był decoupage - ozdabiałyśmy skrzyneczki.


Było bardzo miło i wesoło.

Swoje dzieło postanowiłam podarować mojej mamie, która bardzo się ucieszyła. Będzie miała na drobiazgi.
Czekam już na następne spotkanie - może uda nam się spotkać jeszcze przed świętami, aby porobić ozdoby świąteczne.
Zachęcam do czytania dalej...

sobota, 15 lutego 2014

I już minął tydzień

7 komentarzy:
Tydzień minął, jutro syn wraca do domu - już się nie mogę doczekać jego powrotu - bardzo się stęskniłam.
Nie było łatwo, 
zajmowałam się sobą - szukałam pracy, spotkałam się z koleżankami, nadrobiłam troszkę zaległości domowych, troszkę się pouczyłam no i zrobiłam ten świecznik.
Kupiłam salaterkę w Pepco za 2 zł, obkleiłam ją muszelkami i koralikami, które miałam w domu. 

A syn? większość rozmów jest kontrolowana, tatuś siedzi przy dziecku i nie możemy swobodnie rozmawiać. Wczoraj udało się z nim normalnie porozmawiać,bo siedział sam w pokoju i miał karę. Żalił się, że tata ciągle na niego krzyczy i się obraża, do tego wczoraj jeszcze tamte dzieci się na niego obraziły razem z burakiem i nikt do niego się nie odzywał - było mu bardzo ciężko.
A dziś tatuś zaczął krzyczeć, że za długo rozmawiamy i czy mamusię stać na te rozmowy, i ile można gadać przez telefon - żenujące.
Trzymam się,
daję radę,
nie mogę się rozkleić.


Dzisiaj miałam bardzo miły dzień, przyszła do mnie przyjaciółka na śniadanko, oj też miała ciężki tydzień - strasznie mi jej brakowało. Pogadałyśmy sobie, pojechałyśmy na małe zakupy i zjadłyśmy pyszne pączki. Dziękuję za dziś.
Zachęcam do czytania dalej...

sobota, 1 lutego 2014

Twórczo i ...........:(

4 komentarze:
 I znowu nic, nie dostałam tej pracy. Kolejna porażka:(
Mam dzisiaj "doła" i wszystko jest na nie.
 Musiałam odreagować. Kupiłam w Pepco świecznik. Obkleiłam go białymi muszelkami, które miałam w domu i czerwonymi koralikami.
Taki akcent walentynkowy - mimo, że nie obchodzę tego święta - po prostu nie mam z kim.
Twórcza praca -nie pomogła.
Jutro będzie lepiej - widocznie to nie było to, muszę jeszcze poczekać, to nie była praca dla mnie.
Wierzę, ze to czego teraz doświadczam ma jakiś cel.
Boże proszę Cię o mały promyczek słońca, dziękuję za syna to on, daje mi siłę, to dzięki niemu jeszcze się nie poddałam, to dla niego mam uśmiech na twarzy. Dziękuję i proszę.

Dziś twórczo i smutno:(

Zachęcam do czytania dalej...